Str. 56-57 „Demonstracyjne czyli bezpłatne?”
Autor: Rafał Poradka
Trudno nie zgodzić się z powszechnym twierdzeniem, że muzyka odtwarzana w salonie sprzedaży czy punkcie usługowym powoduje, że to miejsce jest bardziej atrakcyjne dla klientów. Muzyka stała się elementem marketingu - za jej pośrednictwem próbuje się budować pozytywne emocje związane z miejscem sprzedaży tak, aby klienci lubili w nim przebywać, kupować oraz ponownie je odwiedzać. Nim jednak przedsiębiorca zacznie „wykorzystywać” muzykę, warto zapoznać się z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych oraz z ustawą o abonamencie RTV - zwłaszcza, że wątpliwości budzi interpretacja stosowania tych przepisów w odniesieniu do samochodów demonstracyjnych.
Umilanie czasu muzyką kosztuje
Wydaje się oczywistym, że przedsiębiorcą zobowiązanym do płacenia tantiem oraz abonamentu RTV będzie właściciel dyskoteki, fitness klubu, restauracji czy klubu. To właśnie w tych miejscach grająca muzyka bezpośrednio przyczynia się do osiąganych zysków - przy niej klienci „bawią się”, spożywają i spędzają czas. Jednak czy dealer samochodowy, w którego salonie muzyka umila klientom czas spędzany przy wyborze i kupnie samochodu, faktycznie czerpie z tego korzyść i jest zobowiązany z tego tytułu uiszczać opłatę?
Analizując orzecznictwo sądów należy stwierdzić, że umilanie klientom czasu muzyką może być korzystne dla przedsiębiorcy i jeżeli rzeczywiście tak jest, wówczas jest on zobowiązany zawrzeć umowy z organizacjami zbiorowymi zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi, takimi jak np. ZAiKS.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 14 marca 2008 r. (I ACa 102/08) stwierdził m.in., że bezwzględne prawo twórcy do wynagrodzenia za korzystanie z jego utworu wiąże się z partycypowaniem w korzyściach osiąganych przez inne osoby. W związku z tym, co do zasady, włączenie utworu w prowadzoną działalność zarobkową oznacza osiąganie korzyści w sposób pośredni, bo każde korzystanie z utworów chronionych dla realizacji celów komercyjnych stanowi jeden z elementów prowadzonej działalności gospodarczej i łączy się z osiąganiem korzyści. Jednak czy zawsze, kiedy muzyka jest odtwarzana, należy płacić?
Nie, jeśli przedsiębiorca udowodni przed sądem, że w jego przypadku nie znajdzie się nawet pośredni wpływ odbioru nadawanych w programie radiowym utworów na powodzenie prowadzonej działalności. Dodatkowo wspomniany Sąd Apelacyjny, odnosząc się do art. 24 ust. 2 ustawy stwierdził, że możliwość wykazania nieosiągania korzyści majątkowej nie może być pustym zapisem, gdyż mogą istnieć takie sytuacje, w których odtwarzanie muzyki faktycznie nie ma wpływu na prowadzoną działalność.
Przykładem takiej sytuacji może być np. odtwarzanie muzyki w serwisie, gdyż nie przekłada się to na zyski lub większą liczbę klientów. Odtwarzanie w takim przypadku mieści się w ramach dozwolonego użytku - bez zgody podmiotów uprawnionych z tytułu praw autorskich lub pokrewnych i bez zapłaty im wynagrodzenia. Ponadto dotyczy to również sytuacji, kiedy urządzenia odbiorcze są przeznaczone dla pracowników, a klienci jedynie „przy okazji” i w bardzo niewielkim stopniu mają możliwość słuchania tej muzyki.
A co z muzyką odtwarzaną w samochodzie demonstracyjnym, skoro to m.in. na podstawie jazdy próbnej klient podejmuje decyzję o kupnie samochodu.
Za demonstracyjne raczej nie
Wydaje się, że radio w samochodzie demonstracyjnym (jako standard wyposażenia) nie różni się od tego stojącego na półce w sklepie, za wyjątkiem innego opakowania (samochód). Stąd zasadnym powinno być zastosowanie w tym zakresie art. 5 ust. 2 ustawy o abonamencie RTV, który to przepis zwalnia z obowiązku rejestracji „odbiorniki… przeznaczone przez przedsiębiorcę wyłącznie do sprzedaży lub przekazania osobom trzecim do używania na podstawie umów, jeżeli czynności te należą do przedmiotu działalności gospodarczej danego przedsiębiorcy”. Samochód demonstracyjny - w myśl przepisów podatkowych - do czasu, kiedy nie wchodzi do środków trwałych dealera (do 1 roku) wciąż zachowuje status towaru handlowego.
Zastosowania w tym przypadku nie powinny też mieć przepisy ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawach autorskich i prawach pokrewnych (tekst jednolity Dz.U. z 2006 r., Nr 90, poz. 631), które zwyczajowo określają, że każdy, kto czerpie korzyść z publicznego odtwarzania muzyki z płyt lub za pomocą radia, jest zobowiązany płacić tzw. tantiemy odpowiedniej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi. Jednak przez publiczne udostępnianie utworów rozumie się, że każdy może mieć do nich dostęp w wybranym przez siebie czasie pobytu (w samochodzie takiego dostępu nie ma, ale w salonie już tak).
Co grozi za niepłacenie
Przedsiębiorca, który odtwarza muzykę musi się liczyć z wizytą kontrolera jednej z pięciu organizacji (ZAiKS, ZAPA, ZPAV, SAWP lub STOART) i jeśli zostanie wykryte, że nie ma on stosownej umowy i nie reguluje opłat, wówczas będzie musiał albo uregulować wszystkie należności (od chwili rozpoczęcia działalności), albo „spotkać” się z daną organizacją w sądzie. Konsekwencje „nielegalnego” odtwarzania muzyki mogą być poważne. Zgodnie z art. 116: „Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Alternatywą na powyższe może być nie odtwarzanie muzyki ogólnodostępnej dla klientów lub zadbanie o odtwarzanie tylko takiej, która jest wolna od opłat na rzecz ZAiKS-u i innych organizacji reprezentujących prawa autorów tzw. free music.
Oprócz tantiem jeszcze abonament RTV
W przypadku abonamentu radiowo-telewizyjnego podstawą prawną do jego pobierania jest ustawa z dnia 25 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych. Ustawa ta szczegółowo określa podmioty zobowiązane do ponoszenia opłat, zasady wnoszenia i wysokość, oraz zwolnienia z tego obowiązku.
Przedsiębiorca - odmiennie niż w przypadku gospodarstw domowych - płaci za każdy odbiornik radiowy i telewizyjny, który wchodzi w skład jego wyposażenia, łącznie z odbiornikiem w samochodzie służbowym.
Zgodnie z ustawą, odbiornikiem radiofonicznym albo telewizyjnym jest urządzenie techniczne dostosowane do odbioru programu. Dodatkowo ustawodawca wprowadził domniemanie, że osoba, która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika. To obala twierdzenie, że posiadanie odbiornika nie oznacza jeszcze oglądania telewizji lub słuchanie radia. Warto pamiętać, że ustawa nie nakazuje opłacania abonamentu posiadaczom komputerów, czy telefonów komórkowych. Są to bowiem urządzenia, których głównym przeznaczeniem nie jest odbiór programów radiowych i telewizyjnych.
Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zarejestrowanie posiadanego odbiornika we właściwym ze względu na jego siedzibę urzędzie pocztowym (wyznaczonego do tego celu operatora, który pobiera opłaty, jak i posiada uprawnienia kontrolne wnoszenia opłat). Rejestracji tej dokonuje się w ciągu 14 dni od dnia wejścia urządzenia w posiadanie. Dowodem zarejestrowania jest wniosek o rejestrację odbiorników radiofonicznych/telewizyjnych oraz zawiadomienie o nadaniu indywidualnego numeru identyfikacyjnego.
Przepisy przewidują dwa (płatne miesięcznie) rodzaje opłat: za używanie odbiornika telewizyjnego lub telewizyjnego i radiowego (czyli jeden telewizor „konsumuje” jedno radio - opłata 17 zł) oraz za używanie wyłącznie odbiornika radiowego (opłata 5,30 zł). Dowody wpłaty opłaty abonamentowej (spersonalizowane formularze polecenia przelewu/ wpłaty gotówki, standardowe blankiety wpłat na rachunek bankowy, a także wydruki przelewów elektronicznych) są dowodami księgowymi, wymaganymi do prowadzenia ewidencji kosztów. Opłaty abonamentowe za używanie odbiorników RTV nie podlegają opodatkowaniu podatkiem VAT - poczta nie wystawia z tego tytułu faktury VAT.
Konsekwencje niepłacenia abonamentu
W przypadku stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego pobiera się opłatę w wysokości stanowiącej trzydziestokrotność miesięcznej opłaty abonamentowej, obowiązującej w dniu stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika. Uiszczenie tzw. opłaty karnej nie zwalnia od obowiązku uiszczania bieżącej opłaty abonamentowej za okres od dnia stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika.
Dodatkowo warto, aby przedsiębiorca „przypilnował” i uświadomił pracownika korzystającego w pracy z prywatnego odbiornika, że ciąży na nim niezależny od „domowego” obowiązek abonamentowy. Taki odbiornik musi być zarejestrowany na adres firmy lub instytucji, pod którym się znajduje, a książeczka opłat powinna być przechowywana w miejscu używania odbiornika.
Ze względu na kwotę (5,30 zł za każdy miesiąc) płacenie abonamentu za radio w samochodzie demonstracyjnym nie rzutuje na kondycję finansową dealera, ale jest też pewnym sporem o zasadę i powinno się dążyć do jego wyjaśnienia. Dlatego Związek Dealerów Samochodowych wystąpi o przedmiotową interpretację powyższych przepisów. Uwzględniając dane z ogólnej ilości sprzedanych w Polsce nowych pojazdów, dealerzy nabyli na własne potrzeby 10 proc. tej sumy, czyli potencjalna roczna kwota „straty” dealerów z tzw. „przymknięcia oka” może sięgnąć blisko 2 mln zł.
Komu płacić i ile
Do zalegalizowania odtwarzania muzyki w lokalu nie wystarczy podpisanie umowy z jedną z organizacji, np. ZAiKS-em. Każda organizacja działa w innym obszarze praw chronionych - wykonawców, producentów, autorów utworów. Każda z nich reprezentuje więc innych artystów czy producentów i razem chronią całość praw do wykonań utworów. W przypadku odtwarzania muzyki będzie to ZAiKS oraz STOART.
Wysokość opłat wynika z podpisanej licencji (forma umowy) i jest uzależniona od wielu czynników, np. ZAiKS przy ustalaniu opłaty uwzględnia: wielkości miasta, powierzchni nagłaśnianej (w przypadku stacji paliw: ilość głośników). W przypadku obiektu o powierzchni handlowej 100 m2, zlokalizowanego w miejscowości liczącej 150 tys. mieszkańców opłata wyniesie blisko 70 zł netto miesięcznie.
|